"" Kasia Koniakowska Blog "

wczorajszy wieczór z bitwą na głosy

Jak to najczęściej bywa w marcu, każda stacja telewizyjna rusza z wiosenną ramówką. W sobotni wieczór miałam do wyboru dwa reality show: na dwójce ,,Bitwa na głosy" oraz na TVN ,,X Factor". W zeszłym roku wybrałam program TVN, ale w tym coś mnie skusiło do obejrzenia ,,Bitwy na głosy".

Zdam wam teraz relację z tego co było fajnie i nie. Na początku programu przedstawiono castingi w Poznaniu do grupy Mezo. Przesłuchania odbyły się na stadionie Lecha i przyznam szczerze, że miasto w którym obecnie mieszkam zostało bardzo fajnie przedstawione. Grupa Meza również jest atrakcyjna. Dopatrzyłam się w niej dwóch osób pochodzących z poznańskich chórów gospel, zatem nic dziwnego, że tak świetnie śpiewają. Z resztą stwierdziłam, że każdy ma parcie na szkło, prędzej czy później chce liznąć trochę sławy. Tylko najzabawniejszy jest fakt, że jeszcze jakiś czas temu takie osoby temu zaprzeczały. Pojawiają się tez tacy, co próbują się pokazać wszędzie. Przykładem był koleś z akordeonem, który zamiast śpiewać to miałczał. Niektórzy pamiętają go z pierwszej edycji ,,Must be the music", bo dostał się do finału. Na szczęście Mezo go nie wziąć i jak go usłyszał zrobił taką samą minę jak ja ;-)Moim faworytem jest co prawda nie śpiewający, ale rapujący showman Vito. Świetnie wykonał zadanie powierzone mu na końcu odcinka. Gratuluje i jestem zachwycona.

Kolejne dwie gwiazdy prowadzące przesłuchania do stworzenia swoich grup to: Janusz Panasewicz (Lady Pank) i siostry Przybysz ( dawne Sistars). Tam w sumie nie było jakiś nadzwyczajnie wyróżniających się osób, oprócz jednej, którą pamiętam z finału pierwszej edycji Idola - Gosia Stępień. Byłam wtedy nastolatką i kupiłam nawet płytę finalistów Idola, stąd od razu ją poznałam. Pani Gosia dostała się do drużyny sióstr Przybysz. Jak widać, niektórzy próbują o sobie przypomnieć. A ostania grupa to oczywiście Opole i Edyta Górniak. Bardzo byłam ciekawa, jak ostro będzie oceniać kandydatów do swojej grupy. W końcu zna się na swoim fachu i to bardzo dobrze. Moim zdaniem miała swoje wymagania i nie dawała obrosnąć komuś w piórka, choć wiedziała że jest dobry i to był jej sukces, bo wygrała wczorajszy odcinek. Ja osobiście wolałam wykonanie grupy Meza, ale tak zadecydowali telewidzowie.

Mam jeszcze mała uwagę. Jak będziecie oglądać to zwróćcie uwagę na wystąpienie końcowe wszystkich z piosenką Feel ,,Pokaż na co cię stać". Siostry Przybysz chyba nie za bardzo przepadają za Panią Górniak, bo w ogóle nie mogły się odnaleźć, nie wiedziały co śpiewać i jak przebić czy dorównać Edycie. Niestety trzeba radzić sobie w każdej sytuacji i się nie poddawać. Takie zniesmaczenie z ich strony wyglądało komicznie ;-)
A największym minusem to jury. Alicja Węgorzewska wyglądała fatalnie. Może się zna na muzyce, ale strasznie mnie irytuje, a wygląda jeszcze gorzej. We wczorajszym odcinku miała taką sztuczną twarz i usta jakby zrobione botoksem, że na pierwszy rzut oka przypominała mi Katie Price w starszym wydaniu. Porównajcie sami ( pomijając te wielkie piersi Katie, ale Pani Alicja tez potrafi je tak eksponować).

kopie-gwiazd

Zbigniew Zamachowski i Sonia Bohosiewicz nie do końca tam pasują. Jury wypowiada się tak cukierkowo i zachwalająco, że aż brakuje pikanterii w stylu Kuby Wojewódzkiego. Niestety w każdym programie musi być jakieś "ale". Za to dużym plusem są prowadzący, którzy dodają wspaniałego humoru - oby tak dalej Panie Hubercie Urbański i Piotr Kędzierski. Świetny z nich duet. No to tyle z moich wrażeń z pierwszego odcinka, ale ogólnie bardzo polecam jego obejrzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;-)
Jeśli mnie obserwujesz napisz w komentarzu, chętnie odwiedzę Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kasia Koniakowska Blog , Blogger