"" Kasia Koniakowska Blog "

Noc muzeów i juwenalia Kraków

Dawno nie było u mnie posta. Wiem, wiem moja wina i nie będę tego zwalać na studia i zaliczenia, zatem postanawiam się poprawić. Dziś nadrabiam dla Was relację z 4-dniowego wypadu do Krakowa. Podczas wizyty natrafiłam nie tylko na Juwenalia, ale i noc muzeów. W związku z tym było mnóstwo zabawy i nie każde zdjęcia ujrzą światło dzienne ;-) Te najspokojniejsze i najładniejsze za chwilkę Wam pokażę.

Najpierw wizyta w biurowcu Vinci Office Center, gdzie doszkalałam się z zakresu wiedzy z instalacji  przeciwpożarowej, a będą na dachu budynku, zrobiłam zdjęcia widoków na Kraków. Na szczęście pogoda dopisała.

vinci-office-center

widok-miasto-kraków

miasto-kraków

Teraz troszkę zdjęć zrobionych oczywiście na rynku w Krakowie, który jest prześliczny i ogromny. To miasto nigdy nie śpi. Obojętnie o której porze tam zawitałam, zawsze było dużo ludzi. W dzień stragany z pamiątkami, jedzeniem i muzyką, a wieczorem uliczne pokazy taneczne i imprezy.

kościół-mariacki

sukiennice

 Jak ktoś będzie miał ochotę wyszaleć się i popić za darmo to polecam nocną przechadzkę między uliczkami rynku, na których rozdają na każdym kroku ulotki upoważniające do darmowego drinka przy barze i bezpłatnej wejściówki do klubu. Ja skorzystałam z takiej promocji tylko w jednym w klubie ,,Gorączka", ale jak ktoś nie lubi długo przebywać na jednej imprezie, to gorąco polecam wyciągać ręce po ulotki ;-) Wreszcie polubiłam oscypki. Normalnie nie zjem nawet tego najmniejszego, bo jest dla mnie za słony, ale oscypek z grilla z żurawiną to jest po prostu przepyszne i w ogóle nie było słone. Polecam wszystkim smakoszom i fanom serów wędzonych.

oscypki

A oto zdjęcie powozu, w której się zakochałam. Moim marzeniem jest pojechać właśnie taką dorożką do ślubu ;-) Mam nadzieję, że marzenie się kiedyś spełni.

dorożka-kraków

Standardowe i obowiązkowe miejsce do odwiedzenia w Krakowie to oczywiście Wawel i ... smok wawelski ziejący ogniem. Dla zmęczonych turystów wzdłuż zamku płynie Wisła, a dookoła jest mnóstwo zieleni. Można tam odpocząć i nabrać sił do dalszej wyprawy, bo jest co zwiedzać w tym królewskim mieście.
smok-wawelski

kraków-nad-wisłą

Ostatnie miejsce, które udało mi się odwiedzić to Muzeum Farmacji Collegium Medicum. Spędziłam tam chyba ze 2 godziny, najpierw oglądając dawne wynalazki, globus sprzed paruset lat, a na końcu można było zmierzyć się ze swoimi zmysłami. W muzeum znajdowały się przeróżne przyrządy, które oszukiwały wzrok, słuch lub węch, a nawet naszą koordynację ruchową. Dużo by tu pisać na ten temat, po prostu trzeba tam iść ;-) W ramach nocy muzeów wstęp był bezpłatny, ale za to chętnych do zwiedzania bardzo dużo, zatem warto wybrać się na zwiedzanie jak najwcześniej, aby uniknąć wielkich kolejek.

muzeum-farmacji

muzeum-kraków

zwiedzamy-muzea-kraków

portrety-polskich-królów

To tyle z mojej relacji z Krakowa. Przyznam szczerze, że nawet połowy miejsc nie udało mi się zobaczyć. Chciałabym jeszcze iść do fabryki Schindlera, albo do muzeum znajdującego się pod rynkiem ( wejście do niego jest w Sukiennicach) itp. Udało mi się jeszcze zobaczyć cmentarz żydowski, o którym jest mowa w polskim filmie ,,Nie kłam kochanie". Dla tych co nie wiedzą, można tam zostawiać życzenia na karteczkach, które wkłada się pod kamień. Mam nadzieję, ze moje się spełni ;-) Na Kazimierzu ( dzielnica Krakowa) zjadłam również najlepsze zapiekanki w mieści, warto stać w 40 minutowej kolejce, aby poczuć ten smak ;-) To już wszystko. Mam nadzieję, że zachęciłam do odwiedzenia Krakowa.

1 komentarz:

  1. Brzmi ciekawie. Ja jeszcze nie byłam na nocy muzeum.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;-)
Jeśli mnie obserwujesz napisz w komentarzu, chętnie odwiedzę Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kasia Koniakowska Blog , Blogger