Czy znacie te popularne kosmetyki?

Dziś mam dla Was ogromną dawkę kosmetyków, które znajdziecie w popularnych drogeriach, a może niektóre z Was nawet już je stosowały. Szczerze to wcześniej żadnego z tych produktów nie znałam i jak je dostałam, to dość długo zwlekałam z testami i tu mój błąd. Okazały się na prawdę przydatne i zaskoczyły działaniem , a niektóre z kosmetyków wypróbowała nawet moja mama, bo były bardziej odpowiednie dla niej. A wszystkie produkty jakie dziś Wam pokażę należą do firmy Dax Cosmetics, a są to marki z pewnością Wam znane, czyli Perfecta, Dax Sun, Cashmere, Yoskine, Celia. Z tego co widziałam na stronie sklepu dla nowych klientów jest rabat - 10% na pierwsze zamówienie. Wystarczy się tylko zarejestrować. Kosmetyki są w bardzo atrakcyjnych cenach, więc myślę, że warto się skusić. Nie zawsze to, co jest drogie okazuje się najlepsze, a jestem też tego zdania, że należy zmieniać kosmetyki, aby skóra nie przyzwyczaiła się do jednego produktu. Zresztą marki wciąż się rozwijają i prześcigają w ofertach, więc zawsze czeka na nas sporo nowości.

kosmetyki-dax-cosmetics

Znasz te produkty Dax Cosmetics?

PERFECTA


Najpierw produkty marki Perfecta i seria Fenomen Cth. Wyróżnia się pomarańczowymi opakowaniami, więc nie sposób ich nie zobaczyć w drogerii na półce. Te cudowne kosmetyki przetestowała moja mama, bo są przeznaczone dla cery 30+. Są bogate w trzy skoncentrowane formy witaminy C. Więcej o tej serii i 8 produktach do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu, jakie znajdziecie w tej serii, przeczytacie tutaj. Nie będę kopiować tej treści, bo lepiej skupię się po prostu na ich recenzji. 

Serum oraz krem na dzień i na noc

Najlepiej stosować je razem. Moja mama najpierw używała serum, a następnie na to krem. Kuracja okazała się dla niej fantastyczna i odżywiła niesamowicie jej skórę, wyrównując jej koloryt i ujędrniając ją. Twarz stała się taka lśniąca, odpowiednio nawilżona i odmłodzona. Chyba jej skóra tego właśnie potrzebowała, skoro aż tak pięknie te dwa produkty u niej zadziałały. Kosmetyki szybko się wchłaniają, nie powodują efektu obciążenia i przyjemnie się je stosuje, czując miłe orzeźwienie oraz przepiękny ich zapach. Uzyskuje się taki efekt domowego detoxu.

seria-fenomen-c-Perfecta


Dostępność: Serum Fenomen C
Pojemność: 15 ml
Cena: 29 zł

perfecta-serum-na-zmarszczki

witamina-c-dla-skóry

booster-odmłodzenie



Pojemność: 50 ml
Cena: 26 zł

Ocena obu kosmetyków: 5/5

Perfecta-krem-na-zmarszczki

krem-30+


Kolejne produkty Perfecta, jakie przetestowałam to krem-kompres do spierzchniętych dłoni oraz wosk w plastrach do depilacji. Te kosmetyki w sumie są takie jak inne, czyli skuteczne, nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, ale niczym specjalnym się nie wyróżniają. Po prostu spełniają swoją rolę.

krem-do-spierzchniętych-dłoni-Perfecta

wosk-w-plastrach-Perfecta

depilacja

YOSKINE

Markę Yoskine znam od niedawna i na prawdę bardzo ją lubię. Szczególnie maseczki w saszetkach, które są inne niż wszystkie. Jest to luksusowa linia, inspirowana japońską technologią odmładzania. Rzeczywiście nawet opakowania się wyróżniają i wyglądają na kosmetyki bardzo dobrej jakości. Głównie linia szczyci się fantastycznymi kremami. Ja jednak miałam okazję testować jednorazowe maseczki m.in. lodowy lifting zabieg z nićmi jedwabiu oraz serię slim body. Wszystkie te produkty znajdziecie np. w drogerii Rossmann lub Douglas. 

Lodowy lifting - zabieg z nićmi jedwabiu

Maseczka składa się z dwóch etapów: 1 krok - diamentowy peeling, 2 krok - lodowa maska silk-lift. Jest to świetny zabieg odmładzająco - nawilżający, do każdego rodzaju skóry. Na prawdę produkt się wyróżnia spośród innych jednorazowych maseczek. Choć jest dość drogi, stąd nie dałam maksa w ocenie, ale efekt mnie zachwycił. Myślę, że tak raz w miesiącu można się skusić na taki zabieg domowy i nie trzeba wychodzić do kosmetyczki, aby zafundować sobie mega ujędrnienie i lekki lifting twarzy. 

maseczka-yoskine


Bałam się, że ten efekt zimna będzie zbyt mocny, ale okazał się lekki i przyjemny. Dzięki krokowi pierwszemu, oczyszczamy skórę twarzy z wszelkich zanieczyszczeń i martwego naskórka, stąd maseczka ma jeszcze lepsze działanie. Ciekawi mnie czy rzeczywiście w tym peelingu były cząsteczki diamentów, stąd pewnie taka cena produktu. Co za rozrzutność, aby smarować się diamentami ;) Lodowa maseczka ma za to nici jedwabiu i wodę z lodowca, dzięki temu skóra jest niesamowicie gładka od razu po aplikacji. Fajnie, że nie trzeba zmywać produktu, tylko od razu można nałożyć na nią makijaż. Jednak zanim to zrobimy trzeba poczekać z ok. 15 minut, aż produkt się wchłonie, bo na początku bardzo się świecimy i trochę skóra się lepi. Na szczęście po całkowitym wchłonięciu maseczki, uzyskuję super efekt, że szkoda mi go było niszczyć makijażem. Produkt rzeczywiście się wyróżnia spośród innych i warto czasami poszaleć. Zawsze możemy zażyczyć sobie taki lifting na prezent!


Dostępność: Maseczka lodowy lifting
Pojemność: 2 x 5ml
Cena: 23 zł
Ocena: 4+/5

droga-maseczka-na-prezent

TSUBAKI Slim Body


A tutaj kremy do modelowania sylwetki i walki z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Pierwszy z nich to zabieg wyszczuplająco-wygładzający z kwasem glikolowym ( aktywny nocą). Jego delikatny różowy kolor i przyjemny zapach powoduje, że przyjemnie się go stosuje, bo nie pozostawia tłustej warstwy i szybko się wchłania. Nie jestem jednak przekonana czy wyszczupla i modeluje sylwetkę. Z takimi produktami zawsze jest problem, bo same żadnych cudów nie zdziałają, dopiero w połączeniu z ćwiczeniami można mówić o tym, że pozwoliły nam walczyć z likwidacją tkanki tłuszczowej. Na pewno jest to świetny balsam do nawilżenia i ujędrnienia ciała. Po jego użyciu można szybko wskakiwać w piżamkę, a po przebudzeniu rano czuć jak skóra jest jeszcze miała w dotyku i gładka. Opakowanie wygląda na luksusowe i jest wygodne w użyciu, jednak cena moim zdaniem troszkę wygórowana, jak na balsam, których na rynku jest dość dużo o podobnym działaniu.

yoskine-tsubaki

zabieg-wyszczuplający


Drugi produkt to termo reduktor cellulitu wodnego i lipidowego. Trzeba uważać, gdyż rozgrzewa i może nawet piec, gdy za mocno go wmasujemy. Nie polecam stosować tuż po kąpieli, bo wtedy nawet nie usiądziemy, bo skóra zacznie nas swędzieć. Średnio przepadam za takimi termo-kosmetykami, ale potrafią przynieść efekty i ten produkt radzi sobie z cellulitem. Wolę te chłodzące. Oczywiście cudów znów nie ma, ale przy regularnym stosowaniu na noc, zauważymy zmniejszenie cellulitu i jędrniejszą skórę. Ja stosowałam go delikatnie wmasowując w ciało i nie używając zbyt dużej ilości produktu, która dość dobrze się rozprowadza. Szkoda, że dość szybko znika z tubki i miałam wrażenie, że szybko znika, ale już po kilku zastosowaniach widać małe efekty, nawet bez specjalnej aktywności fizycznych. Oczywiście znów w połączeniu z ćwiczeniami działanie będzie  jeszcze lepiej zauważalne, ale to fajna opcja tak tych bardziej leniwych. Fajnie, że stosuje się go tylko na noc, bo zazwyczaj tego typu produkty należy używać 2 razy dziennie, a nie zawsze się o tym pamięta i ma się tyle czasu oraz chęci. Stosowanie tego kosmetyku do przyjemnych nie należy, ale jak to mówią dla piękności czasami trzeba pocierpieć.

krem-na-cellulit


Dostępność: Krem slim body wyszczuplająco-wygładzający
                     Termo-reduktor cellulitu wodnego i lipidowego
Pojemność: 200 ml
Cena: 35 zł
Ocena: 3+/5

smukła-sylwetka

CELIA

To jedna z najstarszych marek kosmetycznych w Polsce, a ja wypróbowałam ją dopiero niedawno. Testowałam 2 błyszczyki do ust oraz dwie pomadki Elegance (nr 01 i 03). Pokazałam je na poniższych zdjęciach. Średnio przepadam za kremowymi pomadkami nawilżającymi, gdyż ich trwałość nie jest zbyt dobra. O wiele bardziej wolę matowe, które wysychają na ustach i się nie ścierają. Ta seria marki Celia jest dostępna w 12 kobiecych i najbardziej popularnych odcieniach. Troszkę staromodne mają opakowania i biją taką taniością, ale co tu wymagać za tą cenę.

tanie-kosmetyki-do-makijażu

klasyczne-pomadki-błyszczyki


Dostępność: Pomadki Elegance
Cena: 6 zł
Ocena: 3/5

celia-elegance-pomadki


Błyszczyki I love Candy mają kremową konsystencję o średnim kryciu i bardziej się z nimi polubiłam niż z pomadkami, choć wolę te przezroczyste. Te nie sklejają ust, ale po jakimś czasie tworzą małe grudki, co nie wygląda ładnie, ale to chyba standard w błyszczykach, gdy ma się suche usta. Za to ładnie pachną. Odniosłam wrażenie, że te błyszczyki troszkę powiększają usta. Znów opakowanie nie powala. Kolory rzeczywiście jak dla prawdziwej Candy girl! 


Dostępność: Błyszczyki I love Candy
Pojemność: 8 ml
Cena: 10 zł
Ocena: 4/5

celia-błyszczyki

CASHMERE

Korektor rozświetlający

Uwielbiam ten korektor i naturalnie maskuje wszelkie oznaki zmęczenia, niedoskonałości, czy cienie pod oczami. Nowoczesny korektor z plastyczną mikrosiateczką przestrzennych silikonów (3D). Wygląda bardzo profesjonalnie i ma świetny aplikator w pędzelku, który wygodnie się nakłada w sposób punktowy. Używam go przed zastosowanie podkładu i dzięki temu uzyskuję jednolity koloryt i wszystko jest pięknie zakamuflowane. Co najfajniejsze korektor nie zatyka porów, ma lekką konsystencję, nie uczula i jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Czasami lekko zasycha na pędzelku. Wtedy trzeba go delikatnie dociskać i uważać, aby za dużo produktu się nie wydobyło z niego, ale wart swojej ceny ze względu na działanie. Jest bardzo wydajny i długo się trzyma. U mnie się sprawdził.


Dostępność: Korektor rozświetlający
Pojemność: 2,5 ml
Cena: 30 zł
Ocena: 4+/5

cashmere-korektor

cashmere-korektor-rozświetlający

rozświetlacz


DAX SUN

O tym produkcie pisałam jakiś czas temu tutaj. Wspomnę tylko, że jest to kosmetyk w saszetkach, który zawiera peeling wygładzający i chusteczkę samoopalającą do twarzy i ciała.

fajna-opalenizna

Copyright © 2016 Kasia Koniakowska Blog , Blogger