środa, 1 lipca 2015

spacer i ulubione trampki

Dziś zdjęcia z ostatniego spaceru z moim 2-miesięcznym synkiem, mężem i psem, czyli taka nasza wesoła rodzinka ;) Zazwyczaj na spacer do pobliskiej Areny zakładam moje ulubione trampki za kostkę. Kupiłam je w zeszłym sezonie na wyprzedaży w sklepie, w którym pracowałam i do dziś są idealne na takie wyprawy. 

Powoli wracam do formy, choć jeszcze sporo pracy przede mną, ale się nie poddaję. Ostatnio wykupiłam karnet na Vacu Line, czyli chodzenie w kapsule pod ciśnieniem. Kiedyś dało mi to świetne wyniki, zatem znów wracam do tej formy modelowania sylwetki i spalania kalorii. Może niedługo napiszę o tym post, aby przybliżyć niektórym co to jest i opisać moje efekty.

Poniżej prezentuję Wam kilka zdjęć ze spaceru.










czwartek, 25 czerwca 2015

Romwe - przegląd nowości

Chyba można już powiedzieć, że zaczęły się wakacje. Kto pracuje ten ma gorzej, ale pewnie niedługo wybiera się na zasłużony urlop. W związku  z tym dziś zaprezentuję Wam kilka nowości od sklepu Romwe. Z pewnością będziecie szukać czegoś fajnego na wakacyjny wyjazd, więc warto zobaczyć co nowego.
Jak lato to na pewno zwiewna bluzeczka w jasnym kolorze.

Latem nie może zabraknąć sukienek.

Kombinezony to moje ulubione ubranko na lato.

wtorek, 23 czerwca 2015

koncert Margaret

W niedzielę udało się wybrać na koncert Margaret, który odbywał się na miejskiej plaży nad Wartą. Wzięłam ze sobą swojego męża i maluszka. Ja udałam się pod scenę sama, bo nie chciałam narażać na taki hałas bobaska, a później udaliśmy się na uroczy spacer wśród tamtejszej zieleni. 

Co do samego koncertu, to Margaret na żywo cudownie śpiewa. Ma talent i jest bardzo miła dla swojej publiczności. Stworzyła taki pozytywny, ciepły klimat. Nie zabrakło czegoś dziwnego u wokalistki. Tym razem był to strój króliczka ;) Jedynym minusem była zbyt mała reklama ze strony organizatorów i niewiele osób przyszło. Ja o koncercie dowiedziałam się przypadkiem z reklamy na facebooku, ale przynajmniej nie było tłoku. 

Moim zdaniem Margaret to bardzo uzdolniona wokalistka o świetnym angielskim akcencie, ale podobno bardzo dużo ćwiczy aby uzyskać taki efekt. Na koncercie zaśpiewała swoje największe hity z debiutanckiej płyty i kilka cowerów, m.in. ,,O mnie się nie martw" ( fragment użyto w serialu o tym samym tytule),czy Bruno Mars ,,Lazy song ". 

Poniżej kilka zdjęć z tego dnia. Na koncercie był też znany dziennikarz z Eska TV, czyli Jankes.











sobota, 20 czerwca 2015

moje modowe marzenia

Dziś taki marzycielski post. Czy zastanawiałyście się nad tym, co byście chciały znaleźć w swojej szafie, gdybyście mogły kupić co tylko chcecie. Jakie są Wasze modowe marzenia? Wiem, że ubrania nie są najważniejsze w życiu, ale gdzieś tam w głębi chciałabym się przekonać, czy rzeczywiście warto kupić markowe buty znanego projektanta, jakie to uczucie ubrać się od stóp do głów w tym, co tylko zapragnę wchodząc do luksusowego sklepu. Jak to jest mając na sobie najdroższą sukienkę z najnowszej kolekcji. Normalnie byłoby mi żal wydać swoje oszczędności na drogie ubrania, ale gdybym mogła wybierać, co zechcę i nie ja bym za to płaciła, to kto wie ... Choć przez jeden dzień poczuć się jak żona z Hollywood. Haha marzenia, ale co tam ten post właśnie o tym ;) Oto lista moich modowych marzeń.

1. Buty od Christian Louboutin - czyli szpilki!!! Zachwyca mnie, chyba jak każdego ta charakterystyczna czerwona podeszwa. Jestem ciekawa czy są dobrze wyprofilowane,czy idealnie pasują do stopy i co najważniejsze czy są mega wygodne, bo wysokość szpilki to co najmniej 12 cm, czyli jak dla mnie są dość wysokie. Jednak na stopie prezentują się imponująco.







2. Torebka Chanel - tu nie trzeba nic dodawać, po prostu taką torebkę trzeba mieć, jednak należy uważać na podróbki, gdyż znaczek Chanel, to najpopularniejsze podrabiane logo. Klasyczna czarna torebka to zdecydowanie moje marzenie, które z pewnością zdobiłoby moje ramię na nie jednej ważnej imprezie ;)






3. Suknia od Valentino - oj na prawdę skryte marzenie. Takim prezentem byłabym zachwycona i czułabym się w niej nieziemsko seksowna ;) Moje serce podbiły kreacje w kolorze czerwonym.





4. Ubrania Chloe - piękne, eleganckie ubrania, bardzo kobiece, idealne dla prawdziwej bizneswoman. Fajne delikatne kolory urzekły moje serce.





5. Ubranie od Gucci - chcę wszystko z metką Gucci, to marka dla odważnej, zdecydowanej i silnej kobiety.



6. Kreacja Versace - ubranie tej marki od razu się wyróżni i zachwyci. Odważne kroje i wzory to cechy charakterystycznej tej marki. Mieć coś od Versace to prawdziwa klasa i luksus. Po prostu Wow !!!





Ale się rozpisałam. To chyba najdłuższy post, jaki pojawił się na blogu, ale co tam pomarzyć  i pooglądać można. A teraz wracam do rzeczywistości i idę szukać czegoś w mojej skromnej garderobie.


piątek, 12 czerwca 2015

Oszalałam na punkcie mojego bobasa

Dziś debiut mojego bobasa na blogu. Mój słodziak robi takie miny, że nie mogłam się powstrzymać, aby nie stworzyć tego postu. Spędzam z nim każdy dzień, zatem pojawiło się kilka śmiesznych zdjęć. Każdego dnia odkrywam coś nowego u bobasa i zakochuję się w nim na nowo ;) Oto kilka moich spostrzeżeń, które do tej pory udało mi się doświadczyć.

Uwielbia jak się do niego dużo mówi i przytula.

 Elektroniczna huśtawka jest fantastyczna. Dzięki niej mogę coś zrobić w domu, a bobas w niej śpi i nie muszę go kołysać. Baterie nawet na długo starczają. Jak dla mnie fantastyczny gadżet ;)


Nasze rączki ;)

  A tu malutkie stópki. 

Na zabawki i gry jeszcze za wcześnie, ale maskotki i pacynka czekają na swój dzień.

Ulubione ciasto mojej mamy z bezą, które musiała uwiecznić na zdjęciu. Ja za to uwielbiam kawę z lodami, szczególnie letnią porą. Nasza mała przerwa, gdy bobas śpi.

My o poranku i miny mojego synka. 

Czy Wasz maluszek tez uwielbia spać u rodziców w łóżku? Ja mojemu pozwalam nad ranem ze mną się jeszcze zdrzemnąć, a tak to śpi nam w swoim łóżeczku. Kładę go na pieluszce tetrowej, bo czasami troszkę się poci i dla bezpieczeństwa gdyby pampers zawiódł.

To my i nasza wspólna fotka ;)